Ślub i wesele w Olkuszu – cieszę się, że miałem okazję poznać to miasto, przez które tak często przejeżdzam w drodze na Śląsk. Nie zdawałem sobie sprawy, że jest ono tak ciekawie usytuowane. Szkoda, że wrażenia próbował popsuć deszcz. Próbował, bo wszystko wypadło znakomicie, a rodzinna atmosfera już od samego początku rekompensowała deficyty pogodowe.
Ania i Michał – reportaż
Previous post: Zimowa sesja
Next post: Ania i Michał – fotokast z sesji plenerowej